Skorowidz spraw Obserwacje
Trójkąt czerwonych kul i snop iskier nad Lubominem
Mieszkaniec Lubomina, oglądając zachód słońca, zobaczył opadający pionowo trójkąt z czerwonych kulek, ciągnący za sobą siwą smugę i snop złotych iskier. W miejscu „upadku” za horyzontem błysnęło – ale żadnych śladów nie znaleziono.
Niecodzienne zjawisko nad Lubominem
Lubomino to niewielka miejscowość w woj. warmińsko-mazurskim – około 40 km na północny zachód od Olsztyna (54°04′13″ N oraz 20°14′32″ E).
W dniu 14 maja 2008 ok. godz. 21:00 mieszkaniec Lubomina-Kolonii, p. Daniel G., siedząc na werandzie swojego domu, obserwował zachód słońca (wg czasu letniego w tym dniu zaszło ono o godz. 20:45). Pogoda tego dnia była ładna, lekkie podmuchy wiatru, bezchmurne niebo. W pewnym momencie pan Daniel na północno-zachodnim horyzoncie zobaczył powoli zniżający się do ziemi obiekt. Był to opadający pionowo z góry równoramienny trójkąt, złożony z 8–10 czerwonych kulek. Wielkość trójkąta obserwator ocenił na ½ wielkości zachodzącego słońca. Nad nim ciągnęła się długa smuga koloru siwego, sprawiająca wrażenie dymu. Rozszerzała się ona stopniowo w miarę oddalania od obiektu i powoli zanikała niczym ogon komety. Z prawej strony pomiędzy obiektem a smugą dymu wydobywał się snop złotych iskier, które zaraz znikały. Składające się z tych trzech elementów zjawisko zbliżyło się do ziemi i zniknęło za linią horyzontu.
Trwało to według świadka ok. 1,5 do 2 minut. W momencie zniknięcia dał się zauważyć zwiększony snop złotych iskier, które jakby „wybuchły” w punkcie zetknięcia obiektu z ziemią. Wszystko to sprawiało wrażenie, że obiekt rozbił się o ziemię stosunkowo niedaleko. Punktem orientacyjnym, gdzie zaszło zjawisko, była oddalona o ok. 3 km telewizyjna wieża przekaźnikowa, która znajduje się w miejscowości Wójtowo. Miejsce i kierunek obserwacji oraz położenie miejscowości przedstawia poniższy szkic.

Pan Daniel zauważył obiekt, gdy ten był na wysokości ok. trzech wielkości wieży i nieco po prawej jej stronie. Trudno powiedzieć, jaka to była wysokość i odległość, mając za punkt odniesienia tylko wieżę. Obiekt mógł znajdować się o wiele dalej i wyżej. Znając doskonale najbliższą okolicę, p. Daniel postanowił odszukać miejsce domniemanego upadku obiektu. W tym celu wsiadł w samochód i pojechał w rejon, gdzie znajdowała się wieża, oraz dalej do miejscowości Wapnik. Niestety, żadnych śladów ewentualnego upadku obiektu nie znalazł.
Podczas obserwacji panu Danielowi najbardziej utkwił w pamięci trójkąt złożony z czerwonych kulek. Były to intensywnie czerwone kulki, jakby z żarzącego się materiału, w ilości 8–10 sztuk, ułożone w trójkąt. Istotną rzeczą jest to, że pomiędzy kulkami widać było czyste niebo. Mogłoby to świadczyć o tym, że obiekt nie był jedną nieprzeźroczystą bryłą, lecz składał się z wielu elementów, które dopiero swoim ułożeniem stworzyły całość. Nad wierzchołkiem obiektu unosiła się ciemnosiwa chmura, która jakby wydobywała się z utworzonego przez kulki trójkąta. Tuż za obiektem ulegała ona rozszerzeniu i na pewnej wysokości zanikała. Iskry wydobywające się z prawej strony trójkątnej formacji były koloru złotego. Znikały one (gasły) zaraz za trójkątem. W chwili upadku – lub raczej zniknięcia za linią horyzontu – z niewidocznego już obiektu buchnął większy snop iskier. Przez chwilę była też widoczna chmura dymu. Należy dodać, że odbywało się to w zupełnej ciszy i nie występowały czynniki mogące zakłócić prawdopodobny efekt upadku obiektu.
[Strony 3 raportu nie ma w archiwum.]
Obserwator był przekonany, iż jest to upadek meteorytu. Podobne zjawiska obserwował on na przełomie lat 70. i 80., będąc w Warszawie – był to ogólnie znany przelot bolidu nad Polską.
Swoją obserwację p. Daniel jeszcze tego samego wieczoru zgłosił do rozgłośni Polskiego Radia w Olsztynie. Wywiad z nim został wyemitowany w dniu 24.05.2008 w porannej audycji. Wzięli w niej udział zaproszeni goście – olsztyńscy astronomowie. Przychylili się oni ku tezie, że mógł to być upadek części jakiegoś satelity. W dniu 13.06.2008 jako przedstawiciele NPN w woj. warmińsko-mazurskim odwiedziliśmy pana Daniela. Próbowaliśmy też uzyskać więcej informacji o zdarzeniu, przemierzając najbliższe okolice w poszukiwaniu ewentualnych świadków zdarzenia. Niestety, w tej rzadko zaludnionej okolicy nie spotkaliśmy nikogo, kto zauważyłby coś w interesującej nas sprawie.
B. Zabielski, M. Szczepanik
Warmińsko-Mazurska Grupa Ufologiczna
Źródło Raport WMGU (4 strony, maj 2009), przepisany ze skanów w archiwum grupy. Strony 3 raportu nie ma w archiwum.