Skorowidz spraw Obserwacje
Kwadraty, kule i kreski nad Kaliningradem
W lipcowy wieczór 1995 roku ludzie od Krynicy Morskiej po jezioro Śniardwy widzieli na północnym niebie rzędy kwadratów, pomarańczowych kul i czarnych kresek, podświetlone zachodzącym słońcem. Grupa zebrała relacje z dziesięciu miejsc i jedyne zachowane zdjęcie.
I. Charakterystyka zjawiska
W dniu 11 lipca 1995 w godzinach 20:00–21:00 na rozległym obszarze Warmii i Mazur można było zaobserwować niezwykłe zjawisko. Swoim zasięgiem widzialności obejmowało ono obszar wielu km². Wielu świadków z różnych miejsc naszego regionu w świetle zachodzącego słońca zaobserwowało przemieszczające się z zachodu na wschód, ustawione w równym rzędzie obiekty. Opisy ich kształtów były różne, ale – co trzeba podkreślić – dotyczyły powtarzających się symboli. Można by wyszczególnić trzy rodzaje obserwowanych obiektów:
- a) kwadraty (z czarnymi kropkami wewnątrz lub bez nich),
- b) różnego koloru kule (pomarańczowe, czerwone, różowe) – z czarnym środkiem, jądrem lub bez niego,
- c) poziome, czarne, cienkie lub grube kreski, linie.
Domniemanym obszarem, nad którym bezpośrednio (z pewną dozą przybliżenia) pojawiały się i zmieniały kształty obserwowane obiekty, był rejon miasta Kaliningrad w Rosji. Przedstawione poniżej bardziej lub mniej szczegółowe opisy lub tylko wzmianki o obserwacji dotyczą tego samego zjawiska obserwowanego w bardzo zbliżonym przedziale czasowym. W relacjach świadków spotykamy się z różną (choć zbieżną) interpretacją zaobserwowanych kształtów. Jeżeli chodzi o pierwszy rodzaj figur, to dla jednych obiekty te były kwadratami, dla drugich „oknami pociągu”, inni widzieli je jako romby lub porównywali do prostokątnych ekranów. Kule z kolei były różnokolorowe i w przybliżeniu tej samej wielkości co kwadraty. Występujące w opisach poziome kreski i linie były czarne. Liczba zaobserwowanych obiektów w zależności od miejsca obserwacji wynosiła od kilku do kilkunastu.
Większość opisów stanowi, że zbiór tych obiektów był nieruchomy. Pozorny ruch, jaki wydawał się być zauważony podczas obserwacji, wynikał z powolnego, ale systematycznego zanikania ciągu obrazu obiektów z jednej strony (wschód) i pojawiania się nowych elementów z drugiej (zachód). Sprawiało to wrażenie przesuwania się obrazu z zachodu na wschód. Przypuszczenie, że wykonywały one ruchy kołowe, orbitalne – nie znajduje jednak odbicia we wszystkich opisach. Opis jednego ze świadków, który widział zjawisko nieco „z boku”, sugeruje, że obiekty nie pojawiały się od strony zachodniej i zanikały od wschodniej, lecz „napływały” na niego z kierunku północno-wschodniego. W większości relacji przeważają zdecydowane porównania do obrazu równego rzędu kresek, kwadratów i kół. W zależności od miejsca obserwacji rząd ten był prosty, bardziej lub mniej liczny w obiekty lub tworzący zarys litery „L”.
Opisujący zjawisko świadkowie są zgodni, że obiekty nie emitowały żadnego rodzaju światła. Ich barwy i odcienie wynikały z padających na obiekty i oświetlających je promieni zachodzącego słońca. Należy dodać, że zachód słońca w dniu 11 lipca jest określony na godz. 20:54 (czasu letniego). Dość długi czas obserwacji pozwolił na zauważenie zmian w oświetleniu obiektów – i co za tym idzie – niezmienności zarysu konturów jednego rodzaju obiektów przy różnym naświetleniu. Czas ten (20–50 min) stanowi też podstawę do założenia, że nie było to złudzenie optyczne, stado ptaków, szyk samolotów lub śmigłowców, balony meteorologiczne czy też ulotne konfiguracje różnych rodzajów chmur. Nikt z obserwatorów nie jest w stanie określić momentu powstania zjawiska, za jego początek przyjmując chwilę rozpoczęcia obserwacji już trwającego zdarzenia. Jego zakończenie jest przedstawiane jako powoli zanikający, rozpływający się obraz lub urywa się w momencie zakończenia obserwacji przez daną osobę. Pomimo wielu starań nie udało nam się zdobyć – przypuszczalnie licznych – zapisów foto i wideo. Posiadamy tylko jedną oryginalną fotografię zjawiska, wykonaną w okolicach jeziora Jagodne. Przedstawimy ją w dalszej części opisu.
II. Umiejscowienie obiektów
Na podstawie posiadanych relacji wykonania obliczeń dotyczących przypuszczalnego usytuowania obiektów podjął się inż. W. B., który n/b obserwował to zjawisko z południowego brzegu jeziora Śniardwy. Ocenił on, że obiekt znajduje się ok. 20° nad horyzontem w kierunku Kaliningradu w Rosji (130 km w linii prostej). W bardzo przybliżonym czasie tego samego wieczoru w Kaliningradzie przebywał inny świadek, pan J. Ch. Figury na niebie widział on dużo wyraźniej, a ich wysokość nad horyzontem ocenił na 41°. Posiadając te dane, inż. W. B. obliczył odległość do obiektu i wysokość, na jakiej on się znajdował.

Z wyliczeń tych wynika, że zjawisko miało miejsce na wysokości ok. 127 km nad ziemią, w odległości ok. 95 km od Kaliningradu w kierunku północnym. Odległość od miejsca obserwacji nad jez. Śniardwy wynosiła ok. 228 km.
Poniższa mapka zawiera wszystkie punkty obserwacji obiektów, z których posiadamy relacje bezpośrednich świadków. Zaznaczone są również miejsca, z których nadeszły niepotwierdzone sygnały obserwacji zjawiska (m.in. na podstawie notatek prasowych).
Wykaz miejscowości posiadających potwierdzenie obserwacji obiektów wraz z ich współrzędnymi geograficznymi:
- Krynica Morska (szer. 52.22.58, dł. 19.26.25) [tak w oryginale; Krynica Morska leży ok. 54°23′ N]
- Kaliningrad (szer. 54.37.38, dł. 20.18.32)
- Glitajny (szer. 54.11.08, dł. 21.09.34)
- Drogosze (szer. 54.12.34, dł. 21.14.18)
- Frączki (szer. 53.56.00, dł. 20.36.09)
- Piecki (szer. 53.45.09, dł. 21.20.36)
- Wielochowo (szer. 59.09.41, dł. 20.33.39) [tak w oryginale]
- Dębowiec (szer. 58.18.00, dł. 20.14.04) [tak w oryginale]
- Bagrationowsk (szer. 54.22.12, dł. 20.39.41)
- Południowy brzeg jez. Śniardwy (brak lokalizacji)
Gwiazdką oznaczono miejsce wykonania fotografii (okolice Prażmowa nad jez. Jagodne).
Wykaz miejsc obserwacji bez potwierdzenia:
- Olsztyn (osiedla Dajtki i Kortowo)
- Ruciane-Nida
- Kętrzyn
- Mrągowo



III. Opis zjawiska widzianego z poszczególnych miejsc obserwacji
Glitajny I (mapka – punkt 3)
W dniu 11.07.1995 około godz. 20:00 zauważono 5 obiektów w postaci „kwadratów z kropkami w środku”. Kwadraty ustawione były nierównomiernie w rzędzie. Następnie z ich prawej strony pojawiło się 9 pomarańczowych kul z ciemnymi punktami w środku. Wielkość kul była w przybliżeniu jednakowa; one również tworzyły rząd. Wraz ze zniżaniem się Słońca obiekty zmieniały barwę na czerwoną – wydawało się, że świecą odbitym światłem słonecznym. Następnie znowu po prawej stronie kul, na całym niemal horyzoncie, ukazały się czarne, równe kreski (ostatnie 30 min obserwacji). Około godz. 21:00 obiekty zaczęły tracić swoją wyrazistość i kontury, rozmazywały się, były coraz mniej widoczne i w końcu całkiem zniknęły. Należy zwrócić uwagę, że nowe elementy rzędu obiektów pojawiały się po prawej stronie tych już widocznych. Wskazywało to początkowo na wykonywanie przez obiekty ruchu okrężnego z zachodu na wschód. Obiekty były obserwowane na wysokości kątowej ok. 35° na kierunku północno-wschodnim. Świadkami było 5 osób. Podczas obserwacji – jak relacjonują – towarzyszyła im z początku ciekawość, a po pojawieniu się czarnych kresek – lęk.

– źródło opisu: notatka ze zbiorów M. K. – Olsztyn (załącznik nr 1)
Glitajny II (mapka – punkt 3)
Przed godz. 21:00 na niebie pojawiło się „kilka świetlistych kwadratów ustawionych w szeregu”. Świadkami było tutaj małżeństwo (brak danych osobowych). Według nich sprawiało to wrażenie „pociągu jadącego po niebie”. Po chwili ich oczom ukazało się 11 jednakowej wielkości ciemnopomarańczowych kul z czarnym jądrem. Rozpłynęły się one po chwili. Kilkoro innych osób z Glitajn (brak danych) twierdzi, że o tej samej porze widziało podobne zjawisko kilka dni wcześniej.
– źródło opisu: notatka prasowa „UFO nad Glitajnami” (załącznik nr 2)
Glitajny III (mapka – punkt 3)
Wieczorem 11.07.1995 w godzinach wieczornych w innej części Glitajn również zaobserwowano nieznane obiekty. W tym przypadku widziano „świecące kwadraciki ustawione w linii prostej jak pociąg – 11 sztuk”. Po jakimś czasie na tej samej linii pojawiło się 6 pomarańczowych kul, a chwilę potem rząd „idealnie równych kresek o tych samych wymiarach i odstępach”. Po półgodzinie zniknęły najpierw kule, potem kreski, a w końcu kwadraty. Obserwacje prowadzono na kierunku północnym, na niewielkiej wysokości ponad linią horyzontu (nie podano bliższych określeń). Niektórzy ze świadków twierdzą, że widzieli obracające się koła, ułożone w kształt litery „L”. Byli też i tacy, którzy około tygodnia wstecz widzieli „oślepiające czerwone kule, jakby na niebie świeciło 6 Słońc”.
– źródło opisu: „UFO – kurs na Glitajny”, „Gazeta Olsztyńska” nr 143/1995 (załącznik nr 3)
Drogosze (mapka – punkt 4)
Z tej miejscowości relacje ograniczają się do sformułowania „bardzo dziwne zjawisko atmosferyczne albo UFO”. Dotyczy to kilku osób z Drogoszy oraz przyległych wiosek.
– źródło opisu: „UFO – kurs na Glitajny”, „Gazeta Olsztyńska” nr 143/1995 (załącznik nr 3)
Bagrationowsk – Rosja (mapka – punkt 9)
Z opisu ludzi, którzy akurat tego wieczoru znajdowali się na tym przejściu granicznym, wynika, że na północnym niebie widzieli świecące ciemnopomarańczowe kwadraty, przesuwające się w prawą stronę. Było ich 7. Jedna z osób, która zwróciła na to uwagę rosyjskiego celnika, otrzymała od niego odpowiedź: „Nie wasz interes, do domu!!”
– źródło opisu: „UFO – kurs na Glitajny”, „Gazeta Olsztyńska” nr 143/1995 (załącznik nr 3)
Krynica Morska (mapka – punkt 1)
Tego samego wieczoru kilkuset plażowiczów obserwowało to zjawisko nad brzegiem morza. Obserwowano obiekty poruszające się na niebie w kierunku miejscowości Piaski (na pn.-wsch. od Krynicy). Było ich dwa, przypominały wyglądem trapezy z umieszczonymi wewnątrz kwadratami. Określono, że najpierw były nieruchome, po czym zaczęły się przemieszczać (nie podano kierunku).
Z relacji prasowej wynika, że zjawisko było przez wielu ludzi fotografowane i filmowane. Poza inicjałami jednego ze świadków nie podano jednak żadnych informacji. Do notatki dołączona jest opinia dotycząca wyjaśnienia zjawiska, wygłoszona przez dyrektora olsztyńskiego Planetarium Lotów Kosmicznych – dr Jadwigę Białą. Oto ona:
Są na świecie rzeczy, o których astronomom się nie śniło. Z opisu wynika, że nie mamy do czynienia z rozpadem bolidu. Zjawisko trwało zbyt długo. Może więc chodzi o obiekty pochodzenia wojskowego? Więcej będę mogła powiedzieć po obejrzeniu zdjęć, jeżeli są dobrej jakości.
– źródło opisu: „Mam zdjęcie UFO!”, „Gazeta Olsztyńska” nr 144/1995 (załącznik nr 4)
Frączki (mapka – punkt 5)
Widziane z tej miejscowości zjawisko jest opisywane jako „rozrzucone po niebie paciorki różańca. Zanikające, przechodzące z jaskrawo jasnych w ciemne punkty”. Nie ma odniesień co do wysokości i kierunków.
– źródło opisu: „Mam zdjęcie UFO!”, „Gazeta Olsztyńska” nr 144/1995 (załącznik nr 4)
Piecki (mapka – punkt 6)
Opisujący to zjawisko jeden ze świadków relacjonuje to tak:
Najpierw wziąłem to za przygotowania do Pikniku Country (…). Taki piękny fajerwerk na niebie! Leciały nisko, może dziesięć stopni nad linią horyzontu, od zachodu na wschód. Naliczyłem dwadzieścia promieniujących kwadracików. Obserwowaliśmy je w towarzystwie rodziny z tarasu od 20:00 do zachodu słońca. Sądziłem, że nazajutrz napisze o tym prasa, ale widocznie ludzie wstydzili się dzwonić do redakcji z obawy posądzenia o halucynację.
Inny świadek – z którym nawiązaliśmy kontakt – w pierwszej chwili skojarzył sobie obiekt z „ekranem lub prostokątnym balonem”. Wielkość obiektu odpowiadała w przybliżeniu dwu wielkościom tarczy księżyca. Gdy po chwili sięgnął po lornetkę, stwierdził, że obiektów jest więcej. Naliczył ich 20 – promieniujących światłem kwadratów, na wysokości kątowej ok. 10 stopni. W liście uzupełniającym do nas dodał, że obiekty miały „kolor czerwono-różowy jak niebo po zachodzie słońca”. Porównał je do „pociągu, który wzniósł się do góry” lub do prostokątnych obłoków. Stanowczo podkreślał, że obiekty nie wysyłały własnego światła, będąc oświetlone tylko słońcem. W liście twierdzi, że obiekty nie poruszały się w sposób widoczny. Były ustawione w równy szereg z zachodu na wschód. Obserwacja trwała około 10 minut, po czym kształty obiektów powoli zaczęły zanikać i rozmazywać się. W wyniku tego świadek zaniechał dalszej obserwacji. Wnuk świadka (wówczas 12-letni), który przebywał razem z nim na tarasie, skąd widziano zjawisko – dopatrywał się kombinacji liter, w którą ustawiły się obiekty. Świadek jednak tego nie potwierdza.

– źródło opisu: „Kreski i koła jak w filmie”, „Gazeta Olsztyńska” nr 145/1995 (załącznik nr 5 i nr 6)
Wielochowo (mapka – punkt 7)
W tej miejscowości, położonej nieopodal Lidzbarka Warmińskiego, zaobserwowano „rząd zagadkowych kwadratów, które w pewnej chwili utworzyły kilka liter »L«. Nieco powyżej latał samolot odrzutowy. Zjawisko było bardzo dobrze widoczne gołym okiem”. Musimy dodać, że w tym przypadku widziany przez świadka samolot był zapewne widoczny na tle zjawiska i znajdował się bliżej, gdyż z odległości ok. 60 km, jaka dzieli Wielochowo od Kaliningradu, trudno byłoby go dostrzec.
– źródło opisu: „Kreski i koła jak w filmie”, „Gazeta Olsztyńska” nr 145/1995 (załącznik nr 5)
Dębowiec (mapka – punkt 8)
Dwóch świadków spędzających czas na wędkowaniu zwróciło uwagę na zagadkowe obiekty na niebie. Według nich były to „dwa rzędy kwadracików, które potem zmieniły się w koła, a następnie utworzyły kreski. Jak na filmie”. Z opisu wynika również, że obiekty leżały w jednej linii. Nie są znane wielkości określające wysokość.
– źródło opisu: „Kreski i koła jak w filmie”, „Gazeta Olsztyńska” nr 145/1995 (załącznik nr 5)
Południowy brzeg jez. Śniardwy (mapka – punkt 10)
Świadkiem tej obserwacji jest inż. W. B., który prócz obserwacji dokonał późniejszych obliczeń co do przypuszczalnego położenia obiektów. Widział on dwa rzędy obiektów, ustawione w linii prostej, po 11 sztuk w każdym rzędzie. Określił je jako „wielościany foremne”. W trakcie obserwacji nad obiektami pojawiły się ciemne, proste linie – po jednej nad każdym szeregiem. Początkowo obiekty miały kolor różowy, który zmienił się w ciemnoszary. Obserwacja była prowadzona na kierunku północno-zachodnim, na wysokości kątowej ok. 20 stopni. Obiekty były nieruchome, a w końcowej fazie obserwacji zniknęły, rozmywając się. Pojedyncze elementy rzędu obiektów świadek określa jako „znacznie mniejsze od tarczy Księżyca”. Porę obserwacji określił na 20:00–20:40.

– źródło opisu: karta zgłoszenia obserwacji NOL z dn. 04.09.1995, korespondencja listowa
Kaliningrad – Rosja (mapka – punkt 2)
Tak jak w przypadku poprzednich obserwacji, ta miała miejsce również 11 lipca 1995 w godzinach 20:00–21:00. Świadek J. Ch., będąc kierowcą ciężarówki, przemieszczał się wtedy na trasie pomiędzy przejściem granicznym w Bezledach a Kaliningradem. Zjawisko zaobserwował już w momencie przekraczania granicy i kontynuował obserwację podczas jazdy, zbliżając się do Kaliningradu (miał do pokonania ok. 34 km). Obiekty znajdowały się – jak określił – na północ od niego. Wokół obiektów nie zauważył żadnego zachmurzenia. Obiekty tworzyły dwa rzędy składające się z 10 pojedynczych kwadratów każdy. Odległość pomiędzy tymi dwoma rzędami według świadka równała się wielkości dwu elementów rzędu – jakby brakowało dwóch kwadratów. Obiekty były nieruchome i znajdowały się na wysokości kątowej ok. 40 stopni. Świadek opisuje:
Obiekty nie zmieniały swej wysokości i położenia. Przez całą trasę nie stwierdziłem, że zbliżam się do obiektów. Odniosłem wrażenie, że znajdują się bardzo daleko i bardzo wysoko.
Wielkość obiektów pan J. Ch. określił na „1/3 księżyca w pełni”. Były one koloru pomarańczowego i wydawało się, że świecą odbitym światłem słonecznym.

Podczas jazdy świadek wielokrotnie widział, jak inni podróżujący tą trasą zatrzymywali swoje pojazdy na poboczu drogi i przyglądali się oddalonemu zjawisku. Po dojechaniu do Kaliningradu pan J. Ch. zaniechał dalszej obserwacji.

– źródło opisu: Karta Zgłoszenia Obserwacji NOL z 14.06.1996, świadek p. J. Ch.
IV. Wydarzenia w Rynie zbliżone czasowo do wystąpienia zjawiska

1. Ryn I
W nocy 5/6 lipca 1995 około godz. 23:00 wiele osób na tle nieba widziało niezwykle szybko wirujące i przesuwające się punkty świetlne. Były one różnokolorowe i tworzyły krąg lub linię prostą. Widziano je z różnych odległości, momentami nawet – jak oceniono – kilkunastu metrów. Świadkowie nie są w stanie jednoznacznie ustalić, jaki kształt miały obiekty.
– źródło opisu: „Gazeta Ryńska” nr 16, lipiec 1995 (załącznik nr 9)
2. Ryn II – baza SKR
Także w lipcu 1995 (brak dokładnej daty) dwóch pracowników SKR-u późnym wieczorem kończyło naprawę pojazdu. W pewnym momencie nad budynkami z przeciwległej strony placu, gdzie się znajdowali, zauważyli szybko przesuwające się kolorowe światła. Ze względu na sporą do nich odległość nie byli zbytnio zainteresowani obserwacją. Gdy jednak – szykując się do odjazdu – zapalili światła samochodu, zauważyli obiekt, który jak „kula karabinu” zaczął pędzić w ich stronę. Natychmiast zgasili włączone przed chwilą światła. Obiekt w tym momencie „zniknął w ciemnościach”. Według ich relacji wyglądało to tak, jakby „to COŚ próbowało zaatakować zapalone nagle światło”.
– źródło opisu: „Gazeta Ryńska” nr 16, lipiec 1995 (załącznik nr 9)
3. Ryn III
W lipcu 1995 (brak dokładnej daty) opisujący zdarzenie świadek miał zamiar spędzić noc na przygotowanym do tego celu miejscu na balkonie. Leżąc już, obserwował bezchmurne niebo. Oto jego dalsza relacja:
(…) Nagle spostrzegłem grupkę lecących gwiazd. Wtem jedna z nich spadła. Szybko zawołałem siostrę i jej dwie koleżanki, które znajdowały się w pokoju i leżały w łóżkach. (…) Przed nami ukazał się nieznany obiekt latający. Znajdował się w odległości około 100 do 500 metrów. Obiekt nie wydawał żadnych dźwięków, poruszał się z prędkością około 5 km/h. W czasie lotu obracał się wokół własnej osi. Na początku nie zdawałem sobie sprawy, co to jest, lecz gdy jedna z dwu koleżanek mojej siostry powiedziała, że to może UFO, reszta dziewcząt sparaliżowane strachem wybuchła płaczem i uciekła do łóżek. (…) Doznałem dziwnego uczucia – byłem przekonany, że pojeździe tym na pewno ktoś jest. Obserwacja ta trwała gdzieś 3 minuty. Przestraszony wbiegłem do pokoju, położyłem się do łóżka, nie zamykając balkonu. Patrzyłem na ścianę, na której widziałem odbicia różnokolorowych świateł. Oznaczało to, że obiekt znajduje się koło domu. Informacją tą nie dzieliłem się z dziewczynami, gdyż bałem się, że wpadną w panikę. Nagle odczułem senność i zasnąłem.
Nie są nam znane dalsze losy i przeżycia świadka. Powyższe dane uzyskaliśmy dzięki uprzejmości p. M. K. (niezależny, niezrzeszony, prowadził własne archiwum), z którym z kolei niemożliwe jest ponowne nawiązanie współpracy i kontaktu.

– źródło opisu: fragment notatki ze zbiorów M. K. (Olsztyn)
4. Ryn IV
W Rynie mieszka p. R. C. Jest to, jak go nazwano w „Gazecie Ryńskiej”, „prawdziwy hobbysta-zapaleniec UFO”. Interesuje się on zjawiskiem UFO i nie tylko, ale na swój sposób. Jest on znaną w tym miasteczku postacią. Od lat publicznie prezentuje swoje tezy i przypuszczenia na tematy związane z UFO. W lipcu 1995 roku zwrócił się on z apelem do mieszkańców Rynu i okolic, w którym m.in. napisał:
Szanowni Państwo macie możliwość bycia w pełni świadomymi i uprzedzonymi świadkami zdarzeń, które będą w dniu 11 sierpnia 1995. Scenariusz wg moich danych przewiduje: 1/ szczególnego rodzaju zakłócenia Pr. II TV od godz. 11.33 do 22.36 (…) 2/ Po godzinie 22.20 nad Osiedle Mazurskie przylecą z kierunku Notyst Wielki 4 pojazdy kosmiczne (…), które zajmą pozycję nad transformatorami na wysokości 64 m i jeden nad punktem „S” licząc od poziomu jeziora, po czym dokonają 12 okrążeń o r = 141,3 m (…)
W dalszej części apelu p. R. C. zwraca się o filmowanie i fotografowanie przewidzianych przez niego mających nastąpić zdarzeń. Niestety, grupa przybyłych w wyznaczonym dniu i porze dziennikarzy i mieszkańców nie zaobserwowała żadnych sensacji. Na użytek bieżących, jak i przyszłych obserwacji obiektów, p. R. C. stworzył mapkę „Trójkąta Ryńskiego”.
[W oryginale w tym miejscu jest rys. 10 – odręczna mapka „Trójkąta Ryńskiego” przedrukowana z „Gazety Ryńskiej”, podpisana nazwiskiem autora. W archiwum ją pomijamy.]
V. Badania niekonwencjonalne zjawiska
Dążąc do jak najbardziej szerokiego zakresu zbadania zjawiska, postanowiliśmy dołączyć opinię współpracującego z nami radiestety, który wydał ją na podstawie własnych badań dostarczonych mu przez nas materiałów. Oto ona:
Są to zjawiska świetlne, materialne, związane z działalnością człowieka. Procentowy udział ludzi w tym zjawisku – 100%. Są to sztuczne twory, zjawiska powtarzalne, ale nie zawsze wyglądające jednakowo. Obiekty widoczne na fotografii posiadają polaryzację – cechę każdego przedmiotu pochodzącego z Ziemi, bez względu na to, czy jest to pochodzenie naturalne czy sztuczne. Witalność obiektów wynosi ok. 3000 BSM – jest to przeciętna tła i otoczenia ziemskiego. Nie są one radioaktywne, nie mają związku z badaniami pogody i atmosfery. Nie służą do ataku i obrony. Domniemanym ich celem jest niszczenie, utylizacja czegoś – brak precyzyjnego odniesienia. Nie są to też pojazdy do latania i transportu. Badania wykazują wyraźny związek tych obiektów z działalnością jakiejś militarnej jednostki, ugrupowania, jednak bez jakichkolwiek korzyści czy pomocy dla ludzi czy też określonej grupy ludzi.
VI. Podsumowanie i wnioski końcowe
Pomimo upływu ponad dziesięciu lat od czasu zajścia zdarzenia postanowiliśmy je przedstawić i nadać formę raportu, gdyż uważamy, że ze względu na swego rodzaju odmienność i obszar obserwacji jest tego warte.
Dość duża ilość zgłoszeń obserwacji, zawierająca się jednocześnie w bardzo podobnym przedziale czasowym, świadczy niewątpliwie o realności zdarzenia. Zakładamy, że istnieje jeszcze wielu świadków, którzy przytoczyliby podobne opisy i podali podobne pory obserwacji. Świadkowie, z którymi mieliśmy osobisty kontakt, opisują swoje obserwacje jako jedną z tych rzeczy, którą zapamiętuje się na długo.
Nie podejmujemy się oceny wymiarów poszczególnych elementów obiektów. Z każdego bowiem miejsca obserwacji świadkowie określają wielkość obiektów podobnie – czy jest to odległość około 100 km, czy też ponad 200 km. Wygląda to tak, jakby w tym przypadku nie miały zastosowania prawa perspektywy.
Wizje i prognozy p. R. C. również nie znalazły swojego odbicia w opracowanym przez niego scenariuszu zdarzeń. Próby znalezienia jakiejś systematyki, ciągu czy zależności na schemacie „Trójkąta Ryńskiego” nie powiodły się. W międzyczasie prosiliśmy też o poradę i opinię o „Trójkącie” p. B. R. Niestety i on nie dopatrzył się tam logicznych związków (kontaktował się listownie z p. R. C.).
Być może należy powiązać obiekty zza Kaliningradu i inne obserwacje znad Rynu. Nie mamy jednak ku temu punktów wspólnych, poza przybliżonym czasem wystąpienia. Jako swego rodzaju ciekawostkę przypomnimy, że jakiekolwiek to były obliczenia, to p. R. C. pomylił się równo o miesiąc…
Możemy wykluczyć, że były to samoloty, balony, helikoptery itp. latające statki powietrzne. Być może było to jedno ze zjawisk natury meteorologicznej lub atmosferycznej, którego jeszcze nie znamy. Wskazuje na to choćby fakt, że wyraźne i ostre kontury obiektów z czasem „rozpływały się”, podobnie jak dzieje się to niekiedy w przypadku obserwacji chmur o niespotykanych kształtach.
Warto zwrócić uwagę, że z perspektywy oceny zjawiska na podstawie innych, minionych zdarzeń ma znaczenie jeszcze jeden fakt. Otóż niespodziewane i nieprzewidziane przez nikogo trzęsienie ziemi, które wystąpiło na całym północnym obszarze Warmii i Mazur 21 września 2004, miało swoje epicentrum (wg ostatnich ustaleń) w rejonie Kaliningradu. Dokładnie był to rejon Półwyspu Sambijskiego koło Bałtijska – około 30 km na zachód od Kaliningradu. Rejon Obwodu Kaliningradzkiego, który zjawisko objęło swoim zasięgiem, należy do obszarów znanych z nasilenia działalności militarnej Rosji. Możliwe, że i to zdarzenie było jednym z nich.
Opracowali:
Mieczysław Szczepanik, Bogusław Zabielski
Proponowane oznaczenie sprawy:
1995-07-11 DD RV Kaliningrad – B
Uwaga – wydarzenia, które mogą mieć związek ze sprawą
Opisy poniższych wydarzeń nie znalazły się w raporcie z różnych powodów, np. wpłynęły do nas po zamknięciu niniejszego opracowania, nie były łączone z tym wydarzeniem, dane były zbyt cząstkowe.
- Gąski – VII 1995 (E 22°26′27″, N 53°56′43″),
- Kaliningrad (Rosja) – 11.07.1995, „Stan”,
- Kosewo – 11.07.1995 (E 21°23′22″, N 53°49′41″),
- Lidzbark Warmiński – 11.07.1995 (E 20°35′13″, N 54°07′42″),
- Słabowo – 4.07.1995 (E 21°27′01″, N 53°56′33″),
- Montana (USA) – 9.07.1995; str. 28 książki Gildasa Bourdais „UFO – 50 tajemniczych lat”, wyd. Świat Książki, Warszawa 1999.

Źródło Raport WMGU (15 stron, marzec 2005), przepisany ze skanów w archiwum grupy. Osiem stron w głównym folderze było uszkodzonych; tekst pochodzi z całych kopii. Pominięto przedruk odręcznej mapki z „Gazety Ryńskiej”.