Skorowidz spraw Obserwacje
„Statek-matka” nad Perłami
Ośmioro członków jednej rodziny widziało nad wsią czerwono-pomarańczowe światło, od którego odłączyły się cztery mniejsze i opadły za drzewa. Duży obiekt „rozmył się w powietrzu”, a na polu nie znaleziono żadnego śladu.
Streszczenie
[Z tej sprawy w archiwum jest tylko wycinek prasowy. Poniżej streszczenie redakcji archiwum.]
Pięć lat przed publikacją, w późny październikowy wieczór 1992 roku, rodzina z Perłów siedziała przy stole, gdy jeden z domowników wbiegł do pokoju z okrzykiem, że widać UFO. Na niebie świeciło coś na czerwono i pomarańczowo. Obserwację potwierdziło osiem osób.
Od świecącego obiektu odłączyły się cztery mniejsze, które po kolei opadały na ziemię – „jakby lądowały statki kosmiczne”, jak relacjonował jeden ze świadków. Zjawisku nie towarzyszył żaden dźwięk. Opadające obiekty oświetliły linię drzew, a duży „statek-matka” po prostu rozmył się w powietrzu.
Dwóch mężczyzn z rodziny pojechało ciągnikiem w miejsce, gdzie – jak im się wydawało – wylądowały obiekty. Nie znaleźli żadnego śladu.
Perły leżą kilka kilometrów od Rudziszek, gdzie dwa lata później pogranicznicy widzieli „choinkę na niebie” – zob. sprawę Rudziszki 1994.
Źródło Teczka sprawy w archiwum WMGU – wycinek z „Gazety Olsztyńskiej” nr 221 z 14–16 listopada 1997 r. z opisem i współrzędnymi dopisanymi przez grupę. Streszczenie przygotowała redakcja archiwum.